Jako, że jestem ogromnym fanem Ellie Goulding, nie mogło zabraknąć tutaj któregoś z jej utworów. Dzisiaj na patelnie rzucam utwór Explosions w remiksie Gemini. Kto żyje w świecie Dubstepów, wie, że każdy utwór od Gemini reprezentuje się naprawdę godnie. Myślę, że w niedalekiej przyszłości spróbuję przedstawić biografię tego pana.
Skupmy się na utworze. Sam początek zaczyna się delikatnie, nastraja wspaniałym wokalem Ellie. Naprawdę ją podziwiam, bo to jedna z nielicznych piosenkarek, która potrafi zaśpiewać na koncercie prawie idealnie tak, jak jest na płycie. Nie wielu mamy takich artystów na scenie Popowej. Zbliżamy się do sedna (dropa) utworu. Mamy charakterystyczne nakręcanie i baaam. Dostajemy to, czego oczekujemy. Pełny, wyrazisty kick ze snare'em, mocny bass z charakterystycznym synthem. Prezentuje się wszystko bardzo ładnie, wszystkie dźwięki są wyraziste, wokal nie zostaje przytłumiony, ani również nie wychodzi na przód. Świadczy to o umiejętnościach producenta. Minute później mamy już zwolnienie tempa, zejście z powrotem na break i ponownie drop.
Osobiście utwór przypadł mi niesamowicie do gustu. Nastraja bardzo pozytywnie, jest dopieszczony i wykonany z pełną starannością, a wokal Ellie Goulding powoduje, że na pewno będziemy do tego utworu wracać częściej.
Osobiście utwór przypadł mi niesamowicie do gustu. Nastraja bardzo pozytywnie, jest dopieszczony i wykonany z pełną starannością, a wokal Ellie Goulding powoduje, że na pewno będziemy do tego utworu wracać częściej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz