ZNAJDZIESZ NAS TUTAJ:
Witaj! Znajdujesz się na blogu, poświęconym szeroko pojętej muzyce klubowej. Postaramy się na bieżąco omawiać, opisywać, wyrażać opinię na temat imprez, utworów, artystów. Zapraszamy do czytania i komentowania naszych wpisów.
poniedziałek, 28 października 2013
poniedziałek, 21 października 2013
Audiofreq - Pressure
Po dość długiej przerwie przychodzę z utworem, który od pierwszych tonów wydaje się przesycony hardstyle'm. Choć pewne osoby w moim otoczeniu uznałyby go zapewne za "słaboszczaka", w mój gust wpisuje się idealnie - nie za słabo, nie za mocno.
Na początek w ucho wpadają typowe cięższe tony. Udelikaca je przyjemny kobiecy wokal, muzyka przyspiesza, co chwilę przeplatają się ze sobą te same brzmienia. Po chwili zaczyna się tak zwane bum - muzyczny konkret, zapowiada w jakim tonie utrzymany zostanie kawałek. Twórca trochę chciał się słuchaczem pobawić, bo rytmiczny kawałek wraca tak jakby z powrotem do początku. Aż w pewnym momencie dochodzimy do sedna - kwintesencji utworu. Jesteśmy przygotowywani na pewną zmianę, ponieważ pojawiają się dzwięki trochę do kontekstu niepasujące, choć uważam że chodziło o celowe zwrócenie na nie uwagi. Ten przyjemny fragment pojawia sie również pod koniec.
Ostatecznie uważam, że utwór zasługuje na przesłuchanie, nawet na polubienie. Nie jest przesadnie ciężki, wokal trzyma się raczej jednego krótkiego zdania, ale to przecież nic nie zmienia. Daję solidne 4.5, bo do mojego osobistego hitu brakuje mu ważnego dla mnie znaczenia sentymentalnego. Ale coś czuję, że szybko się to zmieni :)
niedziela, 20 października 2013
Martin Garrix - Animals
Troszeczkę muszę się przyznać, że blog na kilka miesięcy poszedł w odstawkę. Poprawki na uczelni, wakacyjne wyjazdy i jakieś problemy techniczne z wyświetlaniem poprzedniej koncepcji widoku bloga. Ale znów natchnęła mnie moc i postanawiam to ruszyć dalej.
Dzisiaj na tacę rzucam zapewne oklepany już słuchaczom Eski numerek Martina Garrixa - Animals. Raczej nie jestem osobą, która poznaje utwory z publicznych stacji radiowych, stąd "Animalsem" zaraził mnie mój brat, który po powrocie z Belgii pokazał mi ten numer w Jumpstyle'owym remixie. Odkopałem gdzieś oryginał i spodobał mi się porządnie!
Dzisiaj na tacę rzucam zapewne oklepany już słuchaczom Eski numerek Martina Garrixa - Animals. Raczej nie jestem osobą, która poznaje utwory z publicznych stacji radiowych, stąd "Animalsem" zaraził mnie mój brat, który po powrocie z Belgii pokazał mi ten numer w Jumpstyle'owym remixie. Odkopałem gdzieś oryginał i spodobał mi się porządnie!
Do teledysku się nie będę odnosił, bo ani mnie nie porywa, ani nie zachwyca, taki o chyba zrobiony, żeby gdzieś to prócz radiostacji mogło polecieć. Co do kwestii muzycznej: cały build up jest dosyć tradycyjny, lecz gdy wchodzi drop i melodyjka, brzmi to całkiem świeżo i oryginalnie, nutka jest dobrze nakręcana i świetnie bym się przy niej w klubie bawił. Jest prosto i wkręcająco, takie utwory często osiągają sukces (patrz "Ona tańczy dla mnie") ;)
piątek, 9 sierpnia 2013
D-Mind - Destiny
Dzisiaj mój brat pokazał mi takie o to dzieło. Od samego początku utwór zbytnio niczym specjalnym się nie wyróżnia. Spodziewamy się melodii, ale nagle dostajemy ogromne uderzenie energii. Utwór charakteryzuje się mocnym screechem i kickiem. Mamy tu czysty, mocny Hardstyle. Właśnie takie utwory powinny reprezentować ten gatunek, który sam w sobie zawiera definicję twardości, siły i energii. Ale cóż, mamy na rynku prawie 80% chłamu i komercji, ze słodkimi melodiami. Akceptuję utwory na eventy w plenerze, lato, słoneczko i spokojne letnie klimaty. Ale jeśli ktoś się decyduje na imprezę typowo "hard", to powinien dostać przysłowiowego "kopa" po uszach.
Szkoda, że tak mało można teraz znaleźć takich perełek. Szacunek i pokłon dla tego utworu. Śmiało mogę powiedzieć, że 10/10 i zabieram do kolekcji. Zapraszam do słuchania.Utwór do kupienia m.in tutaj:
HARDSTYLE.COM
środa, 7 sierpnia 2013
Audiofreq ft. MC DL! - Set It Off
Utwór Set It Off pojawił się 13 maja w EPce wydanej w dobrze znanej wytwórni Dirty Workz. Był moim zdaniem jedynym godnym uwagi utworem i bije o głowę track Vermin. Set It Off od samego początku wyróżnia się mocnym, ostrym wokalem, który często możemy spotkać w surowych odmianach Hardstyle'u. Gdy kończy się wstawka z wokalem, pojawia się świetna melodyjka, która przeradza się w mocny screech, kick jest wyrazisty, a w drugiej części znakomicie się prezentuje, gdy notami wchodzi wyżej. Nawet na głośnikach z laptopa czuć, jak bass chce się wybić i przebić do naszego ucha.
Naprawdę, tyle energii z tego utworu dawno nie można było otrzymać i muszę się przyznać, że gwałcę przycisk replay. Nie sposób nutki przesłuchać raz i zostawić. Jak dla mnie, na razie numer jeden na scenie HS.
Niedawno otrzymaliśmy informację, że Audiofreq planuje wydać album. Osobiście już nie mogę się doczekać, a jeśli pierwsze utwory ujrzą światło dzienne, na pewno ich tutaj nie zabraknie.
Naprawdę, tyle energii z tego utworu dawno nie można było otrzymać i muszę się przyznać, że gwałcę przycisk replay. Nie sposób nutki przesłuchać raz i zostawić. Jak dla mnie, na razie numer jeden na scenie HS.
Niedawno otrzymaliśmy informację, że Audiofreq planuje wydać album. Osobiście już nie mogę się doczekać, a jeśli pierwsze utwory ujrzą światło dzienne, na pewno ich tutaj nie zabraknie.
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
M&C - Magic Touch (Squad E Remix)
Tym razem utwór zdecydowanie bardziej o tematyce osobistej, niż ze zwykłego "bo fajny kawałek".
Jest to jeden z tych utworów dla mnie, które pojawiają się w momencie przełomowym. Do tej pory nie było ku temu okazji, ale uważam, że moment aktualny jest idealny na to.
Stwierdzenie może być tylko jedno - piękny, niesamowity tekst ubrany w charakterystyczną hands up'owi muzykę. Utwór jest prosty, przewijają się cały czas te same zdania, w zasadzie te same wyznania, pomiędzy którymi jedno zdecydowanie króluje (pojawia się przy zmianach muzyki i jest po prostu najczęściej):
"The magic touch that you gave me
You changed my world and set me free"
Właśnie dzięki temu wyrobiłam sobie opinię, że hands up to celebracja miłości ubrana w muzykę szczęścia. Tak właśnie, ta muzyka przynosi szczęście. Nie znajdziemy tu narzekań na życie, na drugą osobę. Są tu tylko powody, dlaczego dana osoba jest wyjątkowa dla nas.
Z tego tez względu jeszcze raz odniosę się do początku. Czasem warto porzucić dumę, spuścić głowę. Wymazać przeszłość, zostawić za sobą to co złe. Wykorzystać to, że los daje czystą kartkę, może właśnie po raz ostatni, by wykorzystać to TERAZ.
I móc powiedzieć: I had your love, I had it all.
środa, 31 lipca 2013
Klubbingman Feat. Beatrix Delgado - Revolution 2013 (Empyre One Remix Edit)
W tym roku ukazała się reaktywacja popularnego utworu z 2005 roku Revolution (któremu chylę czoła, bo gościł na mojej MP3 dobrych kilka lat) w wykonaniu Klubbingman. Pojawiło się wiele remixów tego zacnego i popularnego utworu, ale to właśnie remix Empyre One zasłużył moim zdaniem na krótką ocenę.
Uważam, że oryginał sam w sobie był jak na lata 2005 majstersztykiem, ale jednak było kilka niedociągnięć. Ta wersja od samego początku nie wyróżnia się czymś nadzwyczajnym, lecz później zaczyna się delikatnie wkradać przerobiony w dosyć ciekawy i interesujący sposób wokal. Znane już i popularne dzwoneczki nastrajają pozytywnie i krótki break idealnie przygotowuje na główne wejście. No i nareszcie pojawia się melodia! Nie jest ona zbytnio zmieniona, ale lead i krótka wstawka na wysokich notach naprawdę wspaniale się łączy i cieszy ucho.
Utwór dostał nowej mocy i energii, osobiście zabieram go do swojej kolekcji i nie zawaham się powiedzieć, że zagości na następnych kilka lat na mojej TOPce w muzyce Hands Up. Zobaczymy, być może za kilka lat ujrzymy Revolution (Reloaded 2K20)? ;)wtorek, 30 lipca 2013
Porter Robinson - Vandalism (feat. Amba Shepherd)
Porter Robinson to dobrze znany klubowiczom amerykański DJ. Wiele osób znało go do 2010 roku pod pseudonimem Ekowraith, gdzie produkował muzykę Hands Up. 3 lata temu postanowił zmienić pseudonim i tak narodził się Porter Robinson, zaczynając tworzyć Electro/House i Progressive House. Ogromny rozgłos w 2012 roku przyniosły Porterowi single Language i Easy.
Utwór Vandalism to klasyczny utwór electro/house z pełną dawką mocy. Zaczyna się naprawdę spokojnie, nastraja słuchacza i jak dla mnie, pozwala się zrelaksować. Przyjemny i stanowczy wokal Amba Shepherd idealnie wpasowuje się w delikatny, miękki kick. Stopniowo zaczynamy przechodzić w break, który zbliża nas do esencji utworu. Gdy jesteśmy tak pomału przygotowywaniu do centrum utworu, w mojej głowie pojawia się wizja dyskoteki, łapy w górę,publika już się nie może doczekać i jest! Cała sala baluje :D Main utworu jest mocny, z pazurem, nie taki spokojny jak w większości utworów z tego gatunku, co bardzo go wyróżnia.
W obecnych czasach ciężko w electro/house znaleźć coś z taką energią, naprawdę trzeba zapuszczać się wstecz, by znaleźć coś podobnego. Osobiście gustuję właśnie w takich "dziełach" z zacięciem.
Do kupienia m.in. tutaj:
poniedziałek, 29 lipca 2013
Ellie Goulding - Lights (B-Mania Remix)
Jestem zdania, że oryginalne utwory są zawsze najlepsze, dubstep'u szczególnie nie wielbię, choć Tż próbował mnie do tego gorąco namówić. Jednak wyjątkowo ten kawałek jest mocno zachęcający. Zaczyna się dość delikatnie, przebijając w refrenie specyficznymi dźwiękami dubstep'owymi.
Utwór sam w sobie jest bardzo lekki, wydaje mi się że wpadnie w ucho komuś, kto nawet niespecjalnie przepada za tym gatunkiem. I na koniec - mnóstwo pozytywnej energii, mimo wszystko.
czwartek, 25 lipca 2013
Ellie Goulding - Explosions (Gemini Remix)
Jako, że jestem ogromnym fanem Ellie Goulding, nie mogło zabraknąć tutaj któregoś z jej utworów. Dzisiaj na patelnie rzucam utwór Explosions w remiksie Gemini. Kto żyje w świecie Dubstepów, wie, że każdy utwór od Gemini reprezentuje się naprawdę godnie. Myślę, że w niedalekiej przyszłości spróbuję przedstawić biografię tego pana.
Skupmy się na utworze. Sam początek zaczyna się delikatnie, nastraja wspaniałym wokalem Ellie. Naprawdę ją podziwiam, bo to jedna z nielicznych piosenkarek, która potrafi zaśpiewać na koncercie prawie idealnie tak, jak jest na płycie. Nie wielu mamy takich artystów na scenie Popowej. Zbliżamy się do sedna (dropa) utworu. Mamy charakterystyczne nakręcanie i baaam. Dostajemy to, czego oczekujemy. Pełny, wyrazisty kick ze snare'em, mocny bass z charakterystycznym synthem. Prezentuje się wszystko bardzo ładnie, wszystkie dźwięki są wyraziste, wokal nie zostaje przytłumiony, ani również nie wychodzi na przód. Świadczy to o umiejętnościach producenta. Minute później mamy już zwolnienie tempa, zejście z powrotem na break i ponownie drop.
Osobiście utwór przypadł mi niesamowicie do gustu. Nastraja bardzo pozytywnie, jest dopieszczony i wykonany z pełną starannością, a wokal Ellie Goulding powoduje, że na pewno będziemy do tego utworu wracać częściej.
Osobiście utwór przypadł mi niesamowicie do gustu. Nastraja bardzo pozytywnie, jest dopieszczony i wykonany z pełną starannością, a wokal Ellie Goulding powoduje, że na pewno będziemy do tego utworu wracać częściej.
wtorek, 23 lipca 2013
Electrocity 8
Tymi słowami rozpoczynamy kolejny rozdział muzycznej historii pocysterskiego opactwa w Lubiążu, gdzie 14 sierpnia odbędzie się ósma edycja ELECTROCITY!"
Line Up
Electrocity
- The Bloody Beetroots (Live)
- Mr. X & Mr.. Y
- KillSonik
- Matt Smallwood
- Darin Epsilon
- Electrocity Nation
- Miqro
- B2B
- Milkwish
- Neevald
Run To The Sun Presents Full On Hosted By Ferry Corsten
- Ferry Corsten
- John O'Callaghan
- Sied Van Riel
- Bobina
- Carlo Calabro
- Dave Schiemann
- Driver
- Sound Oxider
Fly With Me
- Dubfire
- Sasha
- Adam Beyer
- Gregor Tresher
- Carlo Lio
- Nastia
- Duss
- Poziom X
Loco Records
- Till von Sein
- Tigerskin
- KAROL XVII & MB VALENCE
- Pol_On
- Tom Glass
- Goshva
- Malvee
Limited Soundtrade
- Francesco Diaz
- Steve Murano
- Philip Ailon
- Bon Finix
- Alex
- Diablo & MDK
- Messin
- U-Nick
- DaveMetzo
- Manene
- Matt Dillar
- Tomazzo
BILETY:
Pierwsza pula 67 PLN - wyprzedane...
druga pula 87 PLN - wyprzedane...
trzecia pula 107 PLN - dostępna od 29.05 godz 18.00
czwarta pula - wyższa cena
Więcej informacji tutaj: www.facebook.com/electrocityofficial
Clubland
(źródło zdjęcia: http://www.lastfm.pl/music/Italobrothers/Clubland+15)
Clubland jest swego rodzaju marką muzyczną stworzoną przez brytyjskie wytwórnie płytowe (muzyki tanecznej). Od 2002 roku wydano mnóstwo albumów tanecznych, składających się z różnych utworów, oraz ich remixów. W tym momencie ich liczba to 22 (na zdjęciu widoczna jest okładka 15). Clubland to ponad to imprezy na żywo, obecność w różnych klubach. Pod tą nazwą został uruchomiony kanał radiowy oraz telewizyjny.
Strona internetowa stworzona dla fanów obejmuje informacje o nowych albumach, pozwala zapoznać się z niektórymi kawałkami dzięki wysłuchaniu ich, bądź obejrzeniu.
"Koncerty" odbywają się w Wielkiej Brytanii, Irlandii i na Majorce. Na stronie internetowej czasem można dorwać informację o tym, gdzie w najbliższym czasie odbędzie się impreza.
Nie wiem, czy sama bym się wybrała, ale jest to na pewno ciekawa alternatywa dla osób otwartych na każdy gatunek muzyki.
piątek, 19 lipca 2013
Gunz For Hire featuring Ellie - Sorrow
Zacznijmy od samego początku.
Muzycznie utwór nie odbiega od znanego już dobrze stylu chłopaków. Mamy mocne, mroczne wstawki, zwieńczone energicznym, Rawowym mainem. Co najbardziej raziło moje ucho i drażniło... Otóż bardzo długi break, który sam w sobie i być może nastraja, ale zbytnio nie zachęca do zabawy, zaczyna irytować i nudzić swoją długością. Mimo wszystko widać tutaj profesjonalizm i dopieszczenie każdego szczegółu. Utwór z pierwszej półki i jak na panujące obecnie czasy, utwór zasługuję na pierwsze miejsce w bestsellerach.
Teledysk. Co raz więcej artystów z gatunku Hardstyle decyduje się na nagranie klipu do swojego utworu. Wideo jak najbardziej oddaje klimat utworu, motyw z zemstą bardzo pomysłowy. Oczywiście nie zabrakło wykonawców utworów, występujących w charakterystycznych maskach. Teledysk zaskakuje, podkręca i może wywołać dreszczyk na plecach.
Podsumowując. Utwór pierwsza klasa i dla wyjadaczy Hardstyle'u na pewno przypadnie do gustu. Ogromny plus za wykonanie teledysku. Jedyne o co można mieć pretensje, to bardzo długi break. Szkoda, że G4H nie pomyśleli o wersji ze skróconym breakiem.
Utwór do nabycia m.in.:
HARDSTYLE.COM
TRACKITDOWN.NET
środa, 17 lipca 2013
DJ Manian
Manuel Reuter, znany także jako DJ Manian – niemiecki DJ, producent muzyczny i właściciel wytwórni płytowej (Zooland Records). Studiował ekonomię na Uniwersytecie w Bonn, jako jeden z niewielu zaliczal wszystkie egzaminy, jednakże po dwóch latach nauki opuścił uczelnię (co wywołało duży szok wśród jego bliskich) aby na poważnie zająć się produkcjami muzycznymi. Poznał Yanna Peifera (Yanou), który pozwolił przetrzeć mu szlaki muzycznych produkcji i pomóc założyć profesjonalne studio muzyczne.
Na co dzień mieszka w Kolonii, gdzie tworzy swoje produkcje właśnie z przyjacielem – Yanou w Plazmatek Studio Cologne.
Największą sławę przyniosły mu projekty Cascada, R.I.O, Spencer & Hill. Znajomość z Manuelem Schleisem pozwoliła mu również na tworzenie wielu sampli i brzmień do wirtualnych syntezatorów dla producentów m.in. przy produktach firmy Vengeance.
W lutym 2013 ma wyjść jego nowy album „Hands Up Forever”.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










